IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Witamy na Adhri PBF.
Ziemia tej krainy stanowi skarbnicę początku oraz historii.Tutejsze drzewa pamiętają urodzaj jak i gorzkie czasy. Przez długie lata panowało jedno stado, które przez zdradę i chciwość podzieliło się na dwie frakcje, Lwią Ziemię i Złą Ziemię. Mimo iż każde prowadziło osobną politykę przez zawiść narastały konflikty. >>Więcej tu<<

Share | 
 

 Legowisko Setha i Shayi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
Serce Pustyni
avatar
Seth szedł tuż za swoim synkiem, by móc cały czas mieć go na oku. Ufał młodemu, jednakże znał jego zapędy do zwiedzania. Na wejściu do komnaty od razu posłał lekki uśmiech swojej partnerce, by dać jej znać, że wszystko jest w porządku.
Gdy tylko Osiris usnął, Seth wziął w objęcia swoich łap najstarszego syna, Amona i swoją jedyną córkę, Jasiri. Popatrzył tylko jak Shaya tuli ich urwisa i polizał lwiątka tarmosząc ich małe grzywki.
- Osiris dotarł do samej granicy z Krwawym Zmierzchem - westchnął, po czym zmrużył oczy - Porozmawiałem z nim chwilę o tym stadzie i o Lwioziemcach...nie opowiedziałem mu jednak historii Twojego wuja - powiedział starając się szeptać, byleby tylko nie obudzić maluchów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Młode
avatar
Osiris wtulony do matki poczuł dziwny wiatr jakby naprawdę coś zaczynało go interesować. Nie rozumiał tego uczucia ale poczuł coś bardzo interesującego. Młody książę poczuł zew bycia w przyszłości następca tronu nowego stada czy rodzinnego od pustynnego stada. Nie rozumiał naprawdę tego uczucia, jednakże czuje że coś w przyszłości zdarzy się nie mając pojęcia co to takiego. Z ciekawości wyszedł trochę z legowiska ale nie chcąc nigdzie odchodzić i usiadł na zadzie mówiąc cicho sam do siebie.
- Przodkowie Lwiej Ziemi nie umiem zrozumieć tego uczucia ale.. czuję coś dziwnego w sobie - rzekł krótko do siebie spoglądając w niebo jakby rozmawiał z duchami tamtego stada. Chciałby naprawdę usłyszeć przodka z tamtego stada. Spojrzał się mając dobity wzrok i miał jednak zamiar wyjść na świeże powietrze ale nigdzie nie będzie oddalał od stada pustynnego ale musi pobyć sam chcąc zastanowić nad swym sensem życia. Niestety Osiris nie czuł się dobrze dlatego wyszedł w kierunku nieznanym.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Amon spał wtulony w grzywę swojego ojca, lecz nie dane mu było tego dnia się wyspać. Obudziło go łaskotanie po nosie przez jakiś mały ogonek, który, jak się okazało, należał do jego młodszej siostry. Ziewnął cicho i spojrzał w stronę swojej matki, w której łapach spał jego brat, Osiris. Ten jednak zdawał się nie móc usiedzieć w jednym miejscu i znów próbował się gdzieś wymknąć. Amon sam też bardzo chciał zwiedzać tereny swojego stada, lecz brak mu było odwagi. W tej chwili postanowił się jednak ruszyć i pobiec za bratem. Ciekawe dokąd go zaprowadzi?
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża Pustyni
avatar
Shaya po usłyszeniu od lwicy ze złotego brzasku o zaginięciu siostry bardzo mocno zasmuciło dlatego wyszła z legowiska jakby nic odchodząc w kierunku przedwiecznych ruin aż po tereny pustynnych żeby odpocząć i przemyśleć kilka spraw.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Serce Pustyni
avatar
Pogrążony w głębokim śnie Seth, nawet nie zauważył jak jego ukochana Shaya opuściła legowisko i prędko gdzieś pobiegła. Zbudził się dopiero po dłuższej chwili od tego wydarzenia i spostrzegł, że niemalże cała ich komnata jest pusta. Jedynie jego mała córka, Jasiri, spała w najlepsze na posłaniu swojej matki. Lew wstał powoli, po czym się przeciągnął, ziewnął i zaczął się zastanawiać, co robić. Gdzie jest jego Róża i synowie? Wolnym krokiem podszedł do małej lwiczki, pogłaskał ją po głowie i wyszedł z legowiska.
Tuż przy wyjściu spotkał swoją młodszą siostrę- Merissę. "Czekałam na ciebie, bracie. Doszły mnie słuchy, że widziano jakiegoś dziwnie małego lwa w okolicy koryta rzeki Horusa. Nie wysyłałam straży od razu, wolałam najpierw powiadomić ciebie. Sugeruję ci wziąć straże i udać się w tamtą okolicę" - powiedziała nerwowo machając ogonem. Oczywistym był fakt, że martwiła się o bezpieczeństwo stada oraz brata, jako władcy.
- Dobrze, pójdę tam - przytaknął jej, po czym dużo żwawszym krokiem podbiegł do dwóch ze swojej licznej straży i razem ruszyli w stronę Wyschniętego Koryta.
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Róża Pustyni
avatar
Shaya szła mając w pysku następcę tronu ale chyba zgubiła swojego drugiego syna Osirisa. Była bardzo niepocieszona ale miała nadzieję, że odnajdzie drogę mały książę i wróci do legowiska gdzie będzie czekała na niego. Gdy postawiła młode w środku spojrzała się troskliwie na Amona.
- Czemu wyszliście poza teren stada? - spytała się matka do syna chcąc znać odpowiedz. Musiała poczekać na pierworodnego syna Osirisa żeby zarówno zadać następujące pytanie.
- Wiecie, że mogło wam się stać w dodatku nie chcę myśleć jaką obraliście drogę bo jeśli przez krwawy zmierzch to będę bardzo zła bo tam czyha ogromne niebezpieczeństwo - rzekła poważnym i donośnym głosem. Powątpiewała czując wiatr jednego z przodków jakby chciało ją uspokoić ale czy aby na pewno?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Amon w drodze do domu nie odezwał się nawet słowem. Czuł zdenerwowanie swojej mamy, lecz na dobrą sprawę nie wiedział co ma jej powiedzieć. Przeprosić? Może i chciał, ale czuł, że nie tylko bracia zrobili coś złego. W tamtej chwili, gdy Shan'dord wygarnął ich matce odejście od Złotego Brzasku, w następcy tronu Pustynnych coś pękło. Dotarło do niego, że osoba, która uchodzi w oczach dzieciaków za autorytet, sama popełniła nie lada błąd - opuściła swój rodzinny dom. Oczywiście, zdawał sobie sprawę z tego, że lwica zrobiła to z miłości do Setha...ale w momencie, gdy mówił o tym białogrzywy lew brzmiało to jak zdrada swojego stada. Amon może i jest dzieckiem, ale rozumie powagę takiej sytuacji. No i pozostaje też fakt, że mama nie zgadza się na jakiekolwiek nieposłuszeństwo ze strony swoich dzieci. Gorzej, jeżeli sama robiła to samo.
Do małego dotarły wówczas opowieści ich taty o tym, jak spotykał się z Shayą, gdy byli jeszcze mali. ŁAMALI ZAKAZY RODZICÓW. Jego ciemne, czerwone oczy zaszkliły się pod wpływem łez.
- A czemu ty zostawiłaś swoją rodzinę? - zapytał się ze złością w głosie - Czemu jesteś zła o to, że poszliśmy z Osirisem zwiedzać tereny, skoro i ty i tata robiliście dokładnie to samo! - krzyknął.
- Czemu są równi i równiejsi? - spytał już cichszym tonem, po czym spojrzał w kąt komnaty, z którego spoglądała na niego jego siostra, Jasiri. Jej posmutniałych w tym momencie, lśniących, brązowych oczu nie zapomni do końca życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Legowisko Setha i Shayi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Świątynia Grzechu (dawniej Legowisko Reda)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Pustynni Bariyah :: Serce Piasków :: Przedwieczne Ruiny :: Legowiska-