Latest topics
» Lwia Grota
by Nurvureem Czw Sty 25, 2018 6:28 am

» Serce Lasu
by Nataka Sro Sty 24, 2018 9:39 pm

» Dolna część Wodospadu
by Fahyim Sro Sty 24, 2018 9:36 pm

» Górna część Lwiej skały
by Rashid Wto Sty 23, 2018 7:16 pm

» Chętnie Pogram!
by Mane Wto Sty 23, 2018 11:50 am

» Poszukiwania
by Mane Wto Sty 23, 2018 11:49 am

» Wasze Bannery
by Wymiana Pon Sty 22, 2018 3:12 pm

» Dół kanionu
by Jua Zahri Nie Sty 21, 2018 10:25 pm

» Dziedziniec
by Amon Nie Sty 21, 2018 10:16 pm

» Górna część wodospadu
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 10:01 pm

» Południowa cmentarzysko
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 9:46 pm

» Koryto rzeki
by Sekhmet Sob Sty 20, 2018 9:03 pm

» Wodospad w Oazie
by Sargon Pią Sty 19, 2018 4:23 pm

» Akkie - Jesienny Deszcz
by Seth Sro Sty 17, 2018 6:46 pm

» Nagrody za event
by Nurvureem Sro Sty 17, 2018 11:29 am

» Czego właśnie słuchasz?
by Seth Wto Sty 16, 2018 10:59 pm

» Legowisko Setha i Shayi
by Koda Wto Sty 16, 2018 7:40 pm

» Ruchome Piaski
by Jasiri Wto Sty 16, 2018 12:03 am

» Skargi i Zażalenia
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:42 pm

» Oaza
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:33 pm


Share | 
 

 Górna część wodospadu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Serce Pustyni
avatar

Miejsce to wiąże się z bardzo niebezpieczną przeprawą w stronę górnego biegu rzeki. Wszędzie jest mnóstwo ostrych skał, które na domiar złego są śliskie, co czyni dotarcie w to miejsce od strony wodospadu niemal niemożliwym. Istnieje jednak inna możliwość dostania się na sam szczyt, bowiem wystarczy iść z biegiem rzeki od północnej części dżungli, zmierzając na południe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Mjuvi uciekł na część parti górnej części wodospadu. Spokojnie westchnął zastanawiając się dlaczego musiał uciec widząc śmierć matki. Warknął młode z bólu i z gniewu. Nie potrafił wyrazić większych uczuć jakie dusił w sobie bardzo. Mrok ogarniał jego serce jeszcze bardziej niż przedtem.
- Nienawidzę ojca, nienawidzę OJCA!! - Warknął głośno cedząc słowa między swoimi ząbkami. Nie miał zamiaru wrócić do stada krwawego. Nie czuł się tym kim był naprawdę. Czuł wstręt do ojca aż miał chęć go zabić... i odzyskać to co było ale czy miał jakiś sens w jego marnym życiu. Usiadł na zadzie swoim zastanawiając się i spojrzał w dół na taflę wody widząc coś dziwnego jakby obraz kogoś czyżby duch stróż? Nie wierzył w takie rzeczy tym bardziej teraz. Za pewne ojczulek nic nie wie o stracie jego matki, bo inną sobie znalazł, cholerny egoista.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
- Przestań tak drzeć mordę - usłyszałeś głos zza pleców. Był on chłodny i bardzo nieprzyjemny. Gdy się odwróciłeś, mogłeś ujrzeć olbrzymiego lamparta. Jego wzrok przeszywał cię na wylot, a od ilości jego cętek można było dostać zawrotu głowy.
- A może to on nienawidzi ciebie? - dodał po chwili, z pogardą na ciebie spoglądając. Na twoim miejscu uważałbym jeżeli chodzi o sprzeczanie się z tym wielkim kotem. Twoje szanse na przetrwanie byłyby nikłe, gdyby bestia zdecydowałaby zrobić sobie z ciebie nieduży obiad. Na twoje szczęście, aktualnie był w miarę syty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hałas jaki narobił młody lwiak przyciągnął uwagę czarnego pasiastego samca. Już od kilku dni przebywał w tych rejonach mając na uwadze obce zapachy należące zapewne do jakiegoś lwiego stada. Tutaj jednak czuł się jak w domu, gęste listowie ułatwiające kamuflaż, trudno dostępny teren. To wszystko pozwalało uniknąć mu niepożądanych oczu. Starał się również nie eksponować zbytnio swojego zapachu nie chcąc wystraszyć potencjalnej zwierzyny, która nieświadomie zagłębi się w jego teren. Z pojedynczymi zagubionymi osobnikami łatwiej się rozprawić niż całą grupą.
Zastrzygł uszami słysząc krzyk całkiem nieopodal, przebił się on przez cały szum spadającej wody. Mattugur oblizał pysk wyłaniając się powoli z cienia. Przed sobą w odległości parunastu metrów dostrzegł lwiątko i lamparta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lampart ujrzawszy cię, Mattugurze, zmarszczył brwi i fuknął powietrzem z nozdrzy. Dla pewności cofnął się kilka kroków w tył. Nie był głupi, doskonale wiedział, że jak ciebie nie było, to on był na zwycięskiej pozycji. W chwili, gdy ty zawitałeś nad wodospadem, ten nie może już czuć się tak pewnie. To samo tyczy się młodego Kody, który nie jest już sam na sam z opryskliwym cętkowanym.
Zwierz był ciekawy tego, co wyniknie z kontaktu z tobą, Mattugurze. Wolał poczekać na reakcję lwiątka. Jednego mogliście być pewni: lampart nie ma zamiaru atakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lygrys skupił swoją uwagę bardziej na lamparcie aniżeli lwiątku. Jeśli miałoby dojść do konfrontacji to ten upasiony kocur stanowił większe zagrożenie niż szkrab, któremu ledwo co wyrosły kły. Poczynił kolejne dwa kroki w waszą stronę jakby od niechcenia, im bardziej się zbliżał tym coraz większy wydawał się być w waszych oczach. Stanowczo większy od przeciętnych lwów. Nie odezwał się tudzież ciężko było stwierdzić co mu chodziło po łbie. Jedyne co można było wywnioskować po jego zachowaniu to sam fakt tego, że czuł się pewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cholernie duże to bydlę - pomyślał, gdy tylko bardziej mu się ukazałeś, Mattugurze. Ostatnie o czym marzył, to konfrontacja z kimś takim, jak ty. Cętkowany doskonale czuł twoją pewność siebie, jednakże on miał perspektywę ucieczki na drzewo, a ich wokół było przecież pod dostatkiem.
- Czego tu szukasz? - wymamrotał pod nosem spoglądając ci prosto w oczy. Na chwilę obecną jakby całkowicie zignorował Kodę, który przecież cały czas siedział przy rwącej rzece razem z wami.
Lampart póki co nie wyjawiał wam, na terytorium jakiego stada się znajdujecie. Mogliście jednak czuć, że nie są to tereny "wolne".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Górna część wodospadu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Pustynni Bariyah :: Dżungla Chukia :: Rajski Wodospad-