Latest topics
» Górna część Lwiej skały
by Rashid Yesterday at 7:16 pm

» Chętnie Pogram!
by Mane Yesterday at 11:50 am

» Poszukiwania
by Mane Yesterday at 11:49 am

» Wasze Bannery
by Wymiana Pon Sty 22, 2018 3:12 pm

» Dół kanionu
by Jua Zahri Nie Sty 21, 2018 10:25 pm

» Dziedziniec
by Amon Nie Sty 21, 2018 10:16 pm

» Górna część wodospadu
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 10:01 pm

» Południowa cmentarzysko
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 9:46 pm

» Koryto rzeki
by Sekhmet Sob Sty 20, 2018 9:03 pm

» Dolna część Wodospadu
by Satau Pią Sty 19, 2018 8:48 pm

» Wodospad w Oazie
by Sargon Pią Sty 19, 2018 4:23 pm

» Akkie - Jesienny Deszcz
by Seth Sro Sty 17, 2018 6:46 pm

» Nagrody za event
by Nurvureem Sro Sty 17, 2018 11:29 am

» Czego właśnie słuchasz?
by Seth Wto Sty 16, 2018 10:59 pm

» Lwia Grota
by Osiris Wto Sty 16, 2018 8:45 pm

» Legowisko Setha i Shayi
by Koda Wto Sty 16, 2018 7:40 pm

» Ruchome Piaski
by Jasiri Wto Sty 16, 2018 12:03 am

» Skargi i Zażalenia
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:42 pm

» Oaza
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:33 pm

» Mattugur
by Seth Pią Sty 12, 2018 11:51 pm


Share | 
 

 Urwisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Blask Słońca
avatar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Młode weszło w tereny Wielkiego Kanionu, a konkretnie na urwisko widząc żyzny krajobraz zastanawiając się czy by przyjęli wyrzutka z krwawego stada. Nie chciał ani chwili tam zostać gdzie nie ma żadnego pokarmu co było mu nie na rękę. Mjuvi był bardzo smutny z tego tytułu, że stracił wszystko. Ogółem chciałby w końcu odnaleźć daleką rodzinę w tym stadzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża Pustyni
avatar
Shaya zbliżyła się na tereny ponownie stada złotego brzasku tęskniła strasznie za tymi terenami jednakże było wszystko zapadnięte przez kretyńskie słowa brata, którego nie widziała od dłuższego czasu ale czy to ważne według niej? Nie bardzo bo za jednym totalnie nie przepadała. Po przekroczeniu terenów wyczuła obcy zapach więc skierowała się w kierunku gdzie był po chwili zobaczyła młode ale nie wyglądał jak z brzasku czy pustynnych. Czyżby to syn Hazira bo podobne umaszczenie, a wręcz takie same...
- Co tu robisz? w dodatku sam? - spytała się bez ogródek młodego. Stała na przeciwko nie mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Mjuvi usłyszał czyjeś kroki w dodatku skierował swoimi zielonymi ślepiami w rudą samicę co był zaskoczony widząc ją przecież to była księżniczka Lwiej Ziemi. Zaczynał się obawiać jej aż skulił ogonek pod siebie więc nie wiedział co powiedzieć.
- Ja-ja.... jestem wyrzutkiem odszedłem z Krwawego Zmierzchu! mam gdzieś rodziców!! - krzyknął krótko do samicy nie wiedząc co robić na dobrą sprawę, chce w końcu poczuć miłość rodzicielską.
- Nie zabijaj mnie - rzekł krótko patrząc szklistymi ślepiami w nią. Nie chciał nigdzie wracać tym bardziej na tamte tereny zaczynał się obawiać.
- Poszukuję rodziny od strony mego ojca, jesteś Shaya siostra Maishy mojej ciotki? - spytał się zbliżając w kierunku nieśmiało do samicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża Pustyni
avatar
Shaya spojrzała się na malca aż przypomniała mu historia ojca Kovu, który stamtąd też pochodził więc historia powtarza się najwyrażniej pomyślała przez chwilę.
- Wyrzutkiem? Skąd to ja znam... nie martw się nie zabijam lwów - rzekł krótko słysząc jak stracił dom i rodzinę dlatego podeszła do niego wtulając młodziaka do siebie.
- Tak jestem też twoją ciotką, mówisz że chcesz odejść ze stada? Najwyraźniej stado krwawe zmienia się coraz bardziej brutalnie niż myślałam - rzekła niespokojnie spoglądając w horyzont wtedy wiedziała że nie może zostawić młodego na pastwę losu.
- Jeśli mówisz prawdę i nie oszukujesz mnie to Cię przygarnę. Wychowam Cię jak własnego syna - odpowiedziała krótko do Mjuviego.
- Nadam Ci inne imię, będziesz Koda - odpowiedziała dając mu nowe imię, chce żeby porzucił tamtejsze bo to przeszłość do której nie powracamy. Spojrzała się raz na młode, które było faktycznie porzucone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Młode
avatar
Mjuvi czuł się z tym cholernie zle wiedząc, że naprawdę nim stał ale nie wróci bo pewnie zostanie zamordowany. Spokojnym wzrokiem spojrzał się na Shayę i został wtulony do niej. Czuł ciepło które nigdy nie doznał od matki dlatego wiedział doskonale, że gdyby nie Shaya i odnalezienie młodego byłoby gorsze niż bycie zjedzonym przez stado hien.
- Ciotka? Ahh no tak miałem rację Ciociu.. mamo? - spytał się mówiąc słowo nieśmiało czy może tak ją nazywać. Nie chciał okłamywać więc tego nie robił.
- Nie kłamię i nie mam zamiaru - rzekł krótko wiedząc, że on nie potrafił tego robić dlatego po co pytała się o to. Właściwie pewnie chciała mieć pewność czy to żadna pułapka.
- Dobrze, cieszę się i dziękuję - przytaknął na zmianę imienia. On był skłonny na wszystko zgodzić aby tylko nie być odnalezionym przez innych. Chce w końcu nowe życie sobie zapewnić ale bycie malcem jako samotne nie byłoby łatwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża Pustyni
avatar
Shaya po chwili posłuchała na spokojnie Mjuviego wiedząc, że jest niczym winny widząc jego zielone ślepia co z tego że był podobny do ojca ale mógł mieć inny charakter to przecież nadal potomek byłych królów. Gdy uśmiechnęła się spokojnie usłyszała słowo mama.
- Tak możesz do mnie tak mówić, poznasz trójkę z rodzeństwa i nowego ojca - rzekła uśmiechnięta znów w kierunku Kody. Wzięła młode w pysk i odeszła z Urwiska idąc w tereny wspólne aż do pustynnego terenu.

z.t z Kodą
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Urwisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Złoty Brzask :: Wielki Kanion-