IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Witamy na Adhri PBF.
Ziemia tej krainy stanowi skarbnicę początku oraz historii.Tutejsze drzewa pamiętają urodzaj jak i gorzkie czasy. Przez długie lata panowało jedno stado, które przez zdradę i chciwość podzieliło się na dwie frakcje, Lwią Ziemię i Złą Ziemię. Mimo iż każde prowadziło osobną politykę przez zawiść narastały konflikty. >>Więcej tu<<

Share | 
 

 Oaza Matope

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Blask Słońca
avatar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Złoty Pazur
avatar
Otrava miała nadzieję na chwilę wytchnienia, dlatego też udała się do oazy. Było to jedno z niewielu odpowiadających jej miejsc. Większość ziem zajmowały sawanny, na których czuła się zbyt odsłonięta. Teraz wskoczyła na wyciągającą się nad wodą gałąź i położyła się. Spod pół przymkniętych powiek obserwowała falującą lekko taflę jeziorka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blask Słońca
avatar
Zapowiadał się piękny dzień, dlatego też Maisha postanowiła przejść się po terenach, sprawdzić czy wszystko było w porządku, chciała również nieco odpocząć, odetchnąć od trudów życia. Bycie władcą od jakiegoś czasu męczyło ją, do tego nie najlepsze relacje z niektórymi członkami rodziny, wszystko to powodowało u niej niesamowite zmęczenie. Prace rzemieślnicze nie zawsze wystarczająco ją odrywały od tego wszystkiego, pomagała w tym jej siostra, lecz teraz gdy odeszła do stada, którego Mai nawet nie znała, dodatkowo przygnębiło królową.
Jej łapy zaprowadziły ją nad oazę Matope, uwielbiała ją za dziecka, obecnie nie miała tyle czasu by tu przebywać, z tego co ostatnio słyszała upodobały ją sobie krokodyle, choć dziś akurat nie było po nich śladu, możliwe że pływały gdzieś w rzece. Po chwili dopiero dostrzegła brązową sylwetkę na gałęzi, kolor sierści niemal idealnie pokrył się z korą. -Hakata, Otravo.- rzuciła spokojnie, choć w środku martwiła się czy aby to spotkanie szybko się nie zakończy, nie od dziś było wiadomo że kuzynka nie była jej fanką, choć nie raz złotawa próbowała to zmienić, czasem jednak nie da się zrobić czegoś na siłę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Złoty Pazur
avatar
No i tyle po spokoju. Otrava usłyszała kuzynkę zanim ta ją zobaczyła. Przez chwilę miała nadzieję, że zostanie nie dostrzeżona, ale jak się okazało nadzieja ta była płonna. Skrzywiła się.
- Witaj - bardziej warknęła niż powiedziała. Przymrużone z niezadowolenia oczy ostentacyjnie utkwiła w najbliższym liściu. Tak swoją drogę to ciekawe, co "jej wysokość" robiła tak daleko od swego tronu. Brązowa wiedziała, że kiedyś kuzynka spędzała tu dużo czasu (pamiętanie o takich rzeczach jest bardzo ważne - trzeba wiedzieć, których miejsc unikać), ale żeby przychodzić tu teraz, gdy ma to całe rządzenie na głowie? Naprawdę nie mogła spacerować po tej swojej skałce? Cóż, może przynajmniej pójdzie sobie szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blask Słońca
avatar
Westchnęła słysząc słowa kuzynki, od jakiegoś czasu czuła smutek na myśl o jej nastawieniu do niej czy rodzeństwa, nie rozumiała tego kompletnie, jednakże liczyła że któregoś dnia może jej to przejdzie? -Co słychać Otravo- zapytała wprost, liczyła bowiem że może mimo wszystko porozmawia z nią normalnie, jeśli nie, złota będzie musiała się oddalić. Nie raz słyszała od doradców że powinna twardo pokazać jej, że do królowej powinna odnosić się z większym szacunkiem, lecz to była jej rodzina. Nie miała zamiaru sobie kogokolwiek zresztą podporządkowywać siłą. Widząc jednak brak zainteresowania ze strony kuzynki westchnęła, jak już wcześniej ustaliła, nic na siłę, więc postanowiła kiwnąć jej i odejść, zostawiając lwicę w spokoju.
/zt

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Oaza Matope
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Złoty Brzask :: Sawanna-