Latest topics
» Górna część Lwiej skały
by Rashid Yesterday at 7:16 pm

» Chętnie Pogram!
by Mane Yesterday at 11:50 am

» Poszukiwania
by Mane Yesterday at 11:49 am

» Wasze Bannery
by Wymiana Pon Sty 22, 2018 3:12 pm

» Dół kanionu
by Jua Zahri Nie Sty 21, 2018 10:25 pm

» Dziedziniec
by Amon Nie Sty 21, 2018 10:16 pm

» Górna część wodospadu
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 10:01 pm

» Południowa cmentarzysko
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 9:46 pm

» Koryto rzeki
by Sekhmet Sob Sty 20, 2018 9:03 pm

» Dolna część Wodospadu
by Satau Pią Sty 19, 2018 8:48 pm

» Wodospad w Oazie
by Sargon Pią Sty 19, 2018 4:23 pm

» Akkie - Jesienny Deszcz
by Seth Sro Sty 17, 2018 6:46 pm

» Nagrody za event
by Nurvureem Sro Sty 17, 2018 11:29 am

» Czego właśnie słuchasz?
by Seth Wto Sty 16, 2018 10:59 pm

» Lwia Grota
by Osiris Wto Sty 16, 2018 8:45 pm

» Legowisko Setha i Shayi
by Koda Wto Sty 16, 2018 7:40 pm

» Ruchome Piaski
by Jasiri Wto Sty 16, 2018 12:03 am

» Skargi i Zażalenia
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:42 pm

» Oaza
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:33 pm

» Mattugur
by Seth Pią Sty 12, 2018 11:51 pm


Share | 
 

 Sheeba

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Dane Personalne


♦ Imie: Sheeba

♦ Pseudonim: W rodzinnych stronach znana była pod wieloma imionami, z czego Przeklęta było jednym z najczęściej używanych. Dziś czasami zwana Jednooką bądź też po prostu Włóczęgą. Sama sobie natomiast nadała miano Dotkniętej przez Śmierć.

♦ Gatunek: Lew afrykański

♦ Wiek: Pięć lat.

♦ Stado: Samotnik.

♦ Rodzina: Ojciec, którego nigdy nie poznała. Matka, której woli nie pamiętać. Rodzeństwo, dwójka lwiątek, którym nie dane było poznać świata. Opiekunka, o której chciałaby zapomnieć.



Dzieje Postaci


♦ Statystyki:


Siła●●oooo
Zręczność ●●●●oo
Percepcja ●●●●oo


♦ Słabe Strony:

- Samica nie należy do lwów o imponującej sile fizycznej.

- Sheeba jest głęboko przekonana o ciążącej na niej klątwie. Budzi to w niej mieszaninę rozmaitych uczuć i wiele głęboko skrywanych lęków, w tym strach przed przywiązaniem się do kogokolwiek i miłością - wierzy bowiem, że wszystkim jej bliskim pisana jest tragiczna śmierć. Z drugiej jednak strony, czasami postrzega się jako wybranka samej śmierci, której jedynym zadaniem jest sprowadzanie nieszczęścia.

- Włóczęga jest częściowo ślepa - uszkodzone niegdyś przez cios pazurami prawe oko nie spełnia już swej funkcji. 

- Ma skłonności do ukrywania prawdy. Czasami wręcz gubi się we własnych kłamstwach.

- Nie należy do lwów szczególnie lojalnych i honorowych.

- Mściwa.

- Bezwzględna manipulantka.


♦ Mocne Strony:

- Sheeba należy do osobników inteligentnych i niezwykle spostrzegawczych.

- Braki w sile nadrabia zwinnością i szybkością, łącząc je z odpowiednią strategią oraz własną intuicją. Te dwie pierwsze czynią ją doskonałym łowcą.

- Sheeba jest niezwykle wytrwała i uparta w dążeniu do celu. Trudno ją odwieść od jej planu.

- Przez lata nauczyła się wiele, obserwując inne zwierzęta. Uczyniło ją to doskonałą aktorką, co często wykorzystuje do osiągnięcia swych celów.

- Posiada pewną więź z duchami. Choć uważa ją za część ciążącej na niej klątwy, bywa ona przydatna. Zjawy znają bowiem wiele sekretów i często skłonne są się nimi podzielić, jeżeli znajdą odpowiedniego słuchacza.

- Zna się na roślinach leczniczych, jak i truciznach.

- Z pewnością nie można nazwać ją tchórzem. Wręcz przeciwnie, często wykazuje się niezwykłą odwagą, choć daleko jej do głupiej brawury.

- Nie postępuje pochopnie. Stara się kierować własnym rozumem, nie pozwalając swym uczuciom i głęboko zakorzenionym lękom wpłynąć na podejmowane przez nią decyzje.


♦ Aparycja:


Przeciętnej wielkości lwica o smukłej sylwetce. Sierść w odcieniach brązu - ciemniejsza na grzbiecie, jaśniejsza w okolicach pyska, piersi, podbrzusza i na placach wszystkich łap, czubki uszu i pędzel na ogonie brunatne, niemalże czarne. Dodatkowo zdobią ją gdzieniegdzie nieskomplikowane, białe malunki - kilka linii i plamek wokół lewego oka oraz dwa pierścienie na końcu ogona. Ma zwyczaj wplątywania w sierść nieopodal lewego ucha dwóch piór, zazwyczaj czarno - białych. Czasami, w wyjątkowych okolicznościach można ją ujrzeć z dodatkowymi piórami wplecionymi w pokrywę włosową, bądź też z kilkoma zasuszonymi kwiatami. Prawa strona pyska oszpecona przez szpetne szramy, częściowo pozbawiona futra, ze zmętnionym, ślepym okiem. Ucho po tej stronie również nieco poszarpane. Drugie ślepie połyskuje odcieniami złota, lśniąc wyraźnie wśród ciemnego włosia, jakby ktoś zamknął w nim promienie słońca. Szeroki nos ma jasnoróżowy, poduszki łap w podobnej barwie. Z pewnością jest osobnikiem, który rzuca się w oczy.


♦ Charakter:

Niewinność Sheeby bardzo szybko została zniszczona, a młodzieńcza naiwność wykorzystana, by wpoić jej, że jest przeklęta. Świadomość ta wywarła ogromny wpływ na jej osobowość. Przez większość dzieciństwa i lata młodzieńcze pragnęła trzymać się w cieniu, unikając innych, by nie narażać ich na wpływ klątwy. Później jednakże w jej wnętrzu zrodziła się dziwna, chora duma, przekonanie, że owo przekleństwo jest w istocie darem, a ona sama jest wysłanniczką śmierci, której jedynym zadaniem jest sprowadzanie na innych nieszczęść. Dostrzegła w tym swoją siłę. Dziś obie te postawy zmieszały się w dziwaczny sposób ze sobą, tworząc skomplikowaną, splątaną nić.
Wielu zapewne stwierdziłoby, że samica ta dawno już postradała zmysły, lecz mimo szaleństwa nie sposób nie dostrzec jej inteligencji i spostrzegawczości. Samica często używa tych zalet, by zwodzić innych i kłamać, oszukiwać, dążąc do osiągnięcia sobie tylko wiadomego celu. Sheeba jest lwicą nieprzewidywalną i tajemniczą, jej zamiary i kierujące nią motywy są trudne do jednoznacznego określenia.


♦ Historia:

Na zachód stąd leży rozległa sawanna, którą niegdyś uważało za swój dom niewielkie lwie stado. Żyli oni spokojnie, nie nękani przez inne stada, jedynym utrapieniem były inne drapieżniki, z którymi konkurować trzeba było o pożywienie. Jednocześnie była to jednak społeczność o dość prymitywnych zwyczajach, czcząca duchy swych przodków, które, jak wierzyli, nieustannie nad nimi czuwały, a podczas ich święta,
przypadającego na najdłuższą noc w roku, stąpały nawet po ziemi wśród żywych. Wielu z członków tego stada utrzymywało, iż widziało wyraźnie swych zmarłych bliskich zasiadających z nimi do uroczystego posiłku. Lecz czy było to prawdą, czy jedynie halucynacjami wywołanymi przez tworzoną przez szamanów specjalnie na tę okazję ziołowej mieszanki spożywanej przez całe stado, tego nie wiadomo.

Pięć lat temu podczas takiego święta jedna lwica nie uczestniczyła w uroczystej uczcie, gdyż właśnie rodziła swoje młode w niewielkim skalnym zagłębieniu. Nie towarzyszył jej nikt. Stadny znachor świętował wraz z innymi. Nie sposób powiedzieć, czy skłoniły go do tego przesądy o nieszczęściu,
jakie ma spotkać tych, którzy tego dnia nie zasiądą po posiłku z duchami, czy też ogólna niechęć,
jaką traktowano samicę odkąd ta zaszła w ciążę. Nikt nie znał jej partnera, a niektórzy podejrzewali,
iż jest nim wygnany przed laty morderca, który, jak twierdzili, powrócił znów w te strony.
Dopiero nad ranem matkę odwiedziła stadna szamanka. Zastała samicę opłakującą śmierć dwójki młodych, którym nie dane było przeżyć pierwszych godzin. Trzecie, brązowowłosa samiczka, drzemała, przytulona do piersi matki. Słowa szamanki bynajmniej nie podniosły nieszczęśliwej lwicy na duchu. Obojętnie zerknęła ona na dwa niewielkie truchła, po czym jej oblicze przyjęło zagniewany wyraz, gdy skierowała wzrok na ostatnie żywe lwiątko.

- Lepiej by było, gdyby i to urodziło się martwe - syknęła jadowitym szeptem. Zeszłej nocy, kiedy duchy przodków przyłączyły się do naszej uczty, śmierć przybyła wraz z nimi. Czyni tak co rok. Niezaproszona, krąży wokół, szukając słabego, wątłego życia, które mogłaby skrócić. Większość młodych podczas takiej nocy rodzi się martwych. I tak jest lepiej. Bowiem te, które przeżyją tę noc, zostają dotknięte przez śmierć. Teraz będzie ona podążać za nimi, odbierając życie każdemu, kto znajdzie się w pobliżu. Twoje potomstwo jest przeklęte i niechybnie sprowadzi nieszczęście na nas wszystkich.

Szamanka sugerowała, by matka zabiła swe młode, czego ta jednak nie była w stanie uczynić.
Wówczas zaproponowała porzucenie samiczki na pastwę losu, lecz jej rodzicielka błagała ją, by tego nie robiła. Wtedy wymyśliła inne rozwiązanie.

- Pozostanie z tobą póki nie otworzy oczu i nie będzie w stanie jeść mięsa. Potem przeniesiesz ją poza granice naszych terenów i ukryjesz w jaskini, którą ci wskażę. Zajmę się nią tak długo, jak będzie tego potrzebować, potem będzie musiała radzić sobie sama. Nigdy nie zostanie pełnoprawnym członkiem stada, lecz pozwolę jej nam służyć. Będzie spać z dala od naszych legowisk i nie wolno jej będzie rozmawiać z nikim oprócz mnie. A ty nie będziesz jej traktować jak córki. Zapamiętaj, że robię to dla twojego dobra. Twoja miłość do niej cię zabije -
rzekła, zbliżając się do samicy tak bardzo, że widziała swe odbicie w jej dużych, złocistych ślepiach.
- Nic więcej dla ciebie uczynić nie mogę, nie proś więc o nic ponadto. Chętnie pozbyłabym się tego przeklętego bękarta, lecz oszczędzę go jedynie ze względu na twą matkę, która niegdyś ocaliła mi życie. Pamiętaj o tym.

Tak, jak powiedziała, tak się stało. Gdy mała Sheeba, takie bowiem imię nadano samiczce, była w stanie jeść mięso, została przeniesiona poza terytorium stada, gdzie umieszczono ją w niedużej jaskini, początkowo ją tam zamykając, blokując wejście kamieniami. Przez jakiś czas szamanka przynosiła jej tam jedzenie, jednocześnie dzień w dzień przypominając jej o powodzie, dlaczego nie może wrócić do reszty stada. Gdy stwierdziła, iż samica rozumie, przestała blokować wejście do jaskini i pozwoliła jej wychodzić. Jakiś czas później, z polecenia przywódcy stada, kilka lwic przybyło,
by nauczyć ją polować. Gdy opanowała tę sztukę, poczęto wysyłać ją na łowy, lecz zawsze polowała samotnie, tropiąc mniejsze zwierzęta, które następnie oddawała stadu. Nie pozwolono jej jednak jeść wraz z nimi - sama musiała upolować swój własny posiłek, który miała spożyć w swej samotnej kryjówce. Wkrótce potem, stara szamanka zaczęła uczyć ją o ziołach, by później wysyłać samicę na wyprawy po lecznicze rośliny - lecz ponownie, nigdy nie pozwolono jej leczyć. Żyła, jako milcząca służąca, biegająca na posyłki, nie nazywana przez swe stado inaczej, niż Przeklętą.
Gdy miała około roku, wskutek wypadku zginęła jej matka, o czym szamanka nie wahała się jej poinformować.

- Ta lwica, którą dziś znaleziono martwą... To twoja matka. Kochała cię nadal, więc twa klątwa ją zabiła. To samo stanie się z każdym, do kogo zanadto się zbliżysz. Śmierć podąża za tobą, wysyczała w odpowiedzi na kolejne z pytań samicy na temat jednej z nieskończonych zasad,
jakimi miała się według niej kierować - większość ograniczała się do trzymania się z dala od stada.
- A co, jeżeli jest wręcz przeciwnie? Co, jeżeli moim przeznaczeniem nie jest chronić innych przed klątwą, lecz nieść śmierć? - spytała Sheeba. W chwilę później poczuła uderzenie ciężkiej, żylastej łapy na swojej głowie.
- Zamilcz! Ja doskonale wiem, co jest twoim przeznaczeniem, a tak się składa, że jest nim życie w cieniu. Choć, jeśli twierdzisz inaczej, mogę powiadomić wszystkich, że dzisiejszego dnia głośno rozprawiałaś o zamordowaniu ich. Nie sądzę, by się to im spodobało.

Szamanka nigdy nie należała do troskliwych opiekunek, często wykazywała się wręcz okrucieństwem wobec Sheeby, tak więc wkrótce w sercu dorastającej lwicy zaczęła kiełkować niechęć względem samicy, która później miała przerodzić się w nienawiść. Pewnego razu okazało się, że młoda Przeklęta była w stanie znosić upokorzenie i ból w pokorze tylko do czasu. Gdy któregoś dnia szamanka chciała ją ukarać, w trzyletniej wówczas lwicy coś pękło. Zamiast schylił łeb i w pokorze przyjąć cios łapą,
rzuciła się na starszą samicę. Sheeba nigdy nie należała do silnych, lecz była zdecydowanie szybsza i sprawniejsza od starzejącej się szamanki, dlatego też bez większych problemów powaliła ją na ziemię i rozszarpała gardło.
Niestety, wkrótce przybyły zwabione odgłosami walki łowczynie. Widząc martwą szamankę i zakrwawioną Przeklętą nie wahały się zbyt długo - rzuciły się na tę drugą, chcąc pomścić śmierć szanowanego członka stada. Zdołała uciec, lecz pazury jednej z napastniczek rozorały jej prawą stronę pyska, uszkadzając też oko, które od teraz miało się na zawsze pogrążyć w ciemności.

Kolejne tygodnie spędziła ukryta, powoli wracając do zdrowia, w czym pomogły znalezione wokół lecznicze zioła. Właśnie wówczas po raz pierwszy ujrzała we śnie ducha matki, który nakazał jej ruszyć w podróż tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Sheeba nie wahała się - odzyskawszy siły od razu wyruszyła, nie oglądając się za sobą. Kilka miesięcy później dowiedziała się, że tamtejsze okolice strawił pożar, prawdopodobnie pochłaniając również jej rodzinne stado, które nigdy nie traktowało ją jak swoją. Czyżby sama jej obecność zesłała na nich nieszczęście?

Podróżowała przez kolejne dwa lata, przemierzając niezliczone krainy. Od czasu do czasu zatrzymywała się na dłużej, lecz czym prędzej opuszczała te strony wraz z kolejną śmiercią. Wielu uznałoby to zapewne za przypadek, jednak dla niej byli oni wszyscy kolejnymi ofiarami jej klątwy.
Gdziekolwiek nie pójdziesz, śmierć będzie podążała za tobą, zabierając każdego wokół ciebie,
słowa szamanki wciąż brzmiały w jej uszach, i brzmią do dziś.
Podróżując, nauczyła się wielu rzeczy i przeszła olbrzymią zmianę. Gdy przekraczała granice tej krainy, nie przypominała już tamtej pokornej, milczącej lwicy pogodzonej ze swym losem. Dziś w jej głowie panuje chaos.
W te strony przywiodły ją zapewne opowieści o dawnych dziejach. Lecz czy i tutaj tuż za nią przybyła śmierć?


♦ Ciekawostki:

- Podstawową wiedzę o ziołach leczniczych i truciznach zdobyła u szamanki, jednakże rozszerzyła ją podczas swej podróży.
- Wzór malunków na ciele to jej pomysł, choć częściowo zostały zainspirowany przez kilku szamanów,
których poznała podczas podróży.
- Duch jej matki często nawiedza ją we śnie, głównie by ją ostrzegać. Sama Sheeba nie darzy jednak rodzicielki ciepłymi uczuciami - uważa, że ją porzuciła.


♦ Ekwipunek:

Dwa woreczki - jeden na diamenty, drugi na zioła - zawieszone na szyi.

*Za Ekranem ...


♦ Imie/Pseudonim: Win, Winny, Winter, jak kto woli.

♦ Wiek: 23

♦ O mnie : Dziwny człowiek, który resztki swego wolnego czasu spędza na rysowaniu lub siedzeniu w internetach XD

♦ Mój Azyl:
♦️ DA
♦️ GG -
♦️ Skype:


*Pole Nieobowiazkowe

 


Ostatnio zmieniony przez Sheeba dnia Wto Gru 05, 2017 11:06 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Serce Pustyni
avatar
Historia fantastyczna. Akcept :3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Sheeba
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka :: Zaakceptowane-