Latest topics
» Lwia Grota
by Nurvureem Czw Sty 25, 2018 6:28 am

» Serce Lasu
by Nataka Sro Sty 24, 2018 9:39 pm

» Dolna część Wodospadu
by Fahyim Sro Sty 24, 2018 9:36 pm

» Górna część Lwiej skały
by Rashid Wto Sty 23, 2018 7:16 pm

» Chętnie Pogram!
by Mane Wto Sty 23, 2018 11:50 am

» Poszukiwania
by Mane Wto Sty 23, 2018 11:49 am

» Wasze Bannery
by Wymiana Pon Sty 22, 2018 3:12 pm

» Dół kanionu
by Jua Zahri Nie Sty 21, 2018 10:25 pm

» Dziedziniec
by Amon Nie Sty 21, 2018 10:16 pm

» Górna część wodospadu
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 10:01 pm

» Południowa cmentarzysko
by Nurvureem Nie Sty 21, 2018 9:46 pm

» Koryto rzeki
by Sekhmet Sob Sty 20, 2018 9:03 pm

» Wodospad w Oazie
by Sargon Pią Sty 19, 2018 4:23 pm

» Akkie - Jesienny Deszcz
by Seth Sro Sty 17, 2018 6:46 pm

» Nagrody za event
by Nurvureem Sro Sty 17, 2018 11:29 am

» Czego właśnie słuchasz?
by Seth Wto Sty 16, 2018 10:59 pm

» Legowisko Setha i Shayi
by Koda Wto Sty 16, 2018 7:40 pm

» Ruchome Piaski
by Jasiri Wto Sty 16, 2018 12:03 am

» Skargi i Zażalenia
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:42 pm

» Oaza
by Nurvureem Nie Sty 14, 2018 7:33 pm


Share | 
 

 Cela Manea

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
Cierń
avatar
Uśmiechnąłem się do niego. Chyba w pewien sposób bawiła mnie jego irytacja.
- No nie przesadzaj, powinieneś być zadowolony. W końcu, jak przystało na Wędrowca, przez ostatnie dni musiałeś spać czujnie, obawiając się ataku. Lub jak przystało na Wojownika, infiltrującego wrogie terytorium. A teraz, gdy już zostałeś złapany i nie grozi Ci nocny atak, to powinieneś być spokojniejszy. Możesz w końcu spać snem sprawiedliwego – odpowiedziałem mu, schodząc z niego, stając obok jego przednich łap i próbując go lekko po nich podgryzać, przy okazji zerkając na liany. Nie chciałem dopuścić do powtórzenia się sytuacji z poprzedniego dnia.
- Dalej marzysz o zagryzieniu mnie? – spytałem się go, uśmiechając się do niego, uważnie lustrując go wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
Wziąłem głębszy wdech i wypuściłem powietrze lekko poruszając piachem na ziemi. Po jego pytaniu uniosłem lekko leb.
-Za iście- Odrzekłem ukazując swoje uzębienie- Zagryzieniu i wypatroszeniu jak jeszcze bys dychał aby potem takiego dać sępom na pożarcie nim jeszcze wykrwawisz się i zdechniesz- Powiedziałem mu jakże urocze słowa. Tak to juz miłość z całą pewnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Nie przestałem się uśmiechać słysząc odpowiedź swojego więźnia. Prawdę mówiąc, jeśliby zaprzeczył, to bym poczuł się rozczarowany. A twierdząca odpowiedź, groźba rozszarpania mnie, była jak najbardziej zgodna z moimi oczekiwaniami.
- Ojej, jak mi w takim razie bardzo przykro, że masz kaganiec na pysku. Biedny kitku – parsknąłem śmiechem i zacząłem wodzić pyskiem po jego boku, aby następnie delikatnie uszczypnąć go w zad a na końcu próbować przygnieść prawą przednią łapą jego ogon.
- Zaczniemy dzisiaj… właśnie od czego najlepiej – zastanawiałem się – Może najpierw coś skombinuję do jedzenia – powinny być tutaj jeszcze jakieś zapasy. Później chyba warto się wziąć za Twoje szkolenie. – oznajmiłem mu, próbując go delikatnie skubnąć za zadnią łapę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Szkolenie?- Prychnąłem lekko- niby czego chcesz mnie szkolić- Zapytałem i zastukałem ogonem kilka razy o ziemię. Posłuszeństwa? No nie wiem. nie byłem względem tego przekonany ale poudawać bym w sumie mógł. Zobaczymy jak to wszystko się jeszcze rozwinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Spiorunowałem więźnia wzrokiem, gdy ten na mnie prychnął.
- Z wielu rzeczy przyda Ci się szkolenie. Przede wszystkim z posłuszeństwa i kultury. Nie masz prawa się do mnie zwracać w ten sposób. Masz być grzeczny, poddańczo nastawiony. Za kogo ty się w ogóle uważasz? Jesteś tylko moim więźniem. Żałosnym niewolnikiem! – odpowiedziałem mu – A spróbuj jeszcze raz stuknąć z irytacją ogonem, to Ci go odgryzę! – zagroziłem mu, odchodząc od niego, by po chwili wrócić z jakąś wodą i suchym mięsem, którego zapas był gdzieś tam przechowywany. Położyłem mu te rzeczy przed pyskiem.
- W kagańcu da się jeść. Nie jest to może wygodne, ale przyzwyczajaj się – oznajmiłem mu, odchodząc od niego, by również się czymś pożywić. Od czasu do czasu podnosiłem jednak łeb i zerkałem na swojego niewolnika, upewniając się, że ten niczego nie kombinuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Ta... -Rzuciłem to niego i przewróciłem oczyma. Już widziałem te szkolenia. no cóż na razie zobaczymy co dalej. Może pokuszę się o odgrywanie tego co on chce i w końcu się wyrwać. Spojrzałem na przyniesiony posiłek i lekko uniosłem brew. No cóż... Zjadłem co dostałem i połozyłem łeb na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Spiorunowałem wzrokiem swojego niewolnika.
- Nie jesteś zbyt rozmowny – fuknąłem na niego – Owszem, dobry niewolnik nie powinien się odzywać niepytany. Ale jednocześnie dobry niewolnik powinien wiedzieć, kiedy należy zabawiać swojego właściciela rozmową. Teraz jest ten drugi czas – oznajmiłem mu, wracając do jedzenia. A gdy skończyłem, ponownie podszedłem do swojego niewolnika. Wziąłem jakąś lianę, którą zawiązałem mu na szyi, robiąc prowizoryczną smycz, po czym… rozwiązałem mu przednie łapy.
- Poćwiczymy wykonywanie rozkazów – oznajmiłem mu, stojąc przed nim i przyciskając smycz przednią łapą do ziemi.
- Wstań! – zażądałem – Siad! – dodałem po dłuższej chwili – Leżeć! – poleciłem trochę później. Czy lew wykonywał rozkazy? Czy musiałem mu bardziej dotkliwie wytłumaczyć, że ma się słuchać?


Ostatnio zmieniony przez Mane dnia Czw Lis 16, 2017 8:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Heh- Rzekłem i zastukałem ogonem o ziemie. Spoglądałem jak ten rozwiązuje mi łapy. Przeciągnąłem się lekko a następnie wyciągnąłem a następnie schowałem pazury.
-Robisz jakieś postępy- Rzekłem siadając i patrząc na niego. Kiedy jednak ten zadał swoje polecenia, zaśmiałem się.
-Za kogo mnie masz? Za szakala czy innego kundla?- Nie miałem zamiaru wykonywać jego poleceń.. a mozę... a podroczę się zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Rozwiązałem przednie łapy swojego niewolnika i zawahałem się widząc, jak ten się przeciąga, prezentując swoje pazury. Groził mi? Wywierał na mnie presję?
- Ja robię postępy? – spytałem, podnosząc brwi – Szkoda tylko, że sam ich nie robisz – odpowiedziałem, po czym spiorunowałem go wzrokiem, gdy się zaśmiał i odmówił wykonania polecenia.
- Za kogo? Za mojego niewolnika! Masz wykonywać polecenia! Jak jakiś szakal! Jak jakaś hiena! Czy to jasne?! – warknąłem na niego i nie czekając dłużej skoczyłem w jego stronę, próbując go chwycić kłami za kark i przycisnąć do ziemi. Nie mogłem tolerować takiego sprzeciwiania mi się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Jakos bardzo nerwowy jesteś- Powiedziałem obserwując samca- Nerwowy i drażliwy- Poprawiłem się nadal go obserwując. ciekawiło mei co jest tego przyczyną. Może faktycznie miał taki po prostu charakter? Czy sobie z niego kpiłem? Raczej nie. Byłem po prostu ciekawy ale i tka ten pewnie nie powie dlaczego tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Wkurzył mnie, zirytował! Bezczelny drań! Skoczyłem w jego stronę, próbując go chwycić za kark i przycisnąć do ziemi. Udało mi się? Jeśli tak, to trzymałem go tak przez chwilę, zaciskając kły na jego karku, chcąc mu pokazać kto tutaj rządzi a gdzie jest jego, mojego więźnia, miejsce.
- Ja ku*wa jestem nerwowy?! Ja!? Ja jestem spokojny! – warczałem na niego, coraz bardziej się nakręcając. Przecież on był tak bezczelny, że to przechodziło lwie pojęcie!
- Przestań się tak zachowywać! Przeproś, obiecaj posłuszeństwo! Bo… bo będziesz cierpiał! – ryknąłem ponownie na niego, mając nadzieję że to wystarczy, aby go zmusić do uspokojenia się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Nie mam zamiaru- Westchnąłem i uderzyłem kilak razy ogonem o ziemię. Jakoś średnio mi się chciało go zabawiać.
-Kiedy mnie wypuścisz? Nie nudzi ci się to?- Zapytałem unosząc lekko brwią. Siedziałem tutaj już sporo czasu. Samiec tak czy siek jest nazbyt nerwowy. Zastrzygłem lekko uchem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Popatrzyłem się na niego surowo… bardzo surowo. Tak surowo, jak tylko byłem w stanie, po czym podniosłem wargi odsłaniając swoje kły.
- Jak to nie masz zamiaru?! – wydarłem się na niego z wściekłością. Co za… co za bezczelny, wstrętny, złośliwy drań! Wkurzył mnie! Naprawdę mocno mnie wkurzył!
- Nigdy! Nigdy Cię nie wypuszczę! Będę Cię tak długo trzymał, ile zechcę! A jak mi się znudzisz, to Cię zabiję! Więc dobrze Ci radzę… dobrze Ci radzę, bądź posłuszny! I zabawny! I rób to, czego się od Ciebie oczekuje! – darłem się dalej na niego, już nie mogąc znieść tej jego bezczelności. Trzymałem go zębami za kark? To jeszcze przez chwilę zwiększyłem nacisk, nim w końcu zdecydowałem się go puścić.
- Przeproś! Dobrze Ci radzę! Bo tortury! Albo… albo ty już dobrze wiesz co Ci jeszcze mogę zrobić. TO. Kolejny raz! – zagroziłem mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Cela Manea
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Krwawy Zmierzch :: Pustkowia :: Wąwóz Śmierci :: Lochy-