IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Witamy na Adhri PBF.
Ziemia tej krainy stanowi skarbnicę początku oraz historii.Tutejsze drzewa pamiętają urodzaj jak i gorzkie czasy. Przez długie lata panowało jedno stado, które przez zdradę i chciwość podzieliło się na dwie frakcje, Lwią Ziemię i Złą Ziemię. Mimo iż każde prowadziło osobną politykę przez zawiść narastały konflikty. >>Więcej tu<<

Share | 
 

 Cela Manea

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
Cierń
avatar
Uśmiechnąłem się do niego. Chyba w pewien sposób bawiła mnie jego irytacja.
- No nie przesadzaj, powinieneś być zadowolony. W końcu, jak przystało na Wędrowca, przez ostatnie dni musiałeś spać czujnie, obawiając się ataku. Lub jak przystało na Wojownika, infiltrującego wrogie terytorium. A teraz, gdy już zostałeś złapany i nie grozi Ci nocny atak, to powinieneś być spokojniejszy. Możesz w końcu spać snem sprawiedliwego – odpowiedziałem mu, schodząc z niego, stając obok jego przednich łap i próbując go lekko po nich podgryzać, przy okazji zerkając na liany. Nie chciałem dopuścić do powtórzenia się sytuacji z poprzedniego dnia.
- Dalej marzysz o zagryzieniu mnie? – spytałem się go, uśmiechając się do niego, uważnie lustrując go wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
Wziąłem głębszy wdech i wypuściłem powietrze lekko poruszając piachem na ziemi. Po jego pytaniu uniosłem lekko leb.
-Za iście- Odrzekłem ukazując swoje uzębienie- Zagryzieniu i wypatroszeniu jak jeszcze bys dychał aby potem takiego dać sępom na pożarcie nim jeszcze wykrwawisz się i zdechniesz- Powiedziałem mu jakże urocze słowa. Tak to juz miłość z całą pewnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Nie przestałem się uśmiechać słysząc odpowiedź swojego więźnia. Prawdę mówiąc, jeśliby zaprzeczył, to bym poczuł się rozczarowany. A twierdząca odpowiedź, groźba rozszarpania mnie, była jak najbardziej zgodna z moimi oczekiwaniami.
- Ojej, jak mi w takim razie bardzo przykro, że masz kaganiec na pysku. Biedny kitku – parsknąłem śmiechem i zacząłem wodzić pyskiem po jego boku, aby następnie delikatnie uszczypnąć go w zad a na końcu próbować przygnieść prawą przednią łapą jego ogon.
- Zaczniemy dzisiaj… właśnie od czego najlepiej – zastanawiałem się – Może najpierw coś skombinuję do jedzenia – powinny być tutaj jeszcze jakieś zapasy. Później chyba warto się wziąć za Twoje szkolenie. – oznajmiłem mu, próbując go delikatnie skubnąć za zadnią łapę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Szkolenie?- Prychnąłem lekko- niby czego chcesz mnie szkolić- Zapytałem i zastukałem ogonem kilka razy o ziemię. Posłuszeństwa? No nie wiem. nie byłem względem tego przekonany ale poudawać bym w sumie mógł. Zobaczymy jak to wszystko się jeszcze rozwinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Spiorunowałem więźnia wzrokiem, gdy ten na mnie prychnął.
- Z wielu rzeczy przyda Ci się szkolenie. Przede wszystkim z posłuszeństwa i kultury. Nie masz prawa się do mnie zwracać w ten sposób. Masz być grzeczny, poddańczo nastawiony. Za kogo ty się w ogóle uważasz? Jesteś tylko moim więźniem. Żałosnym niewolnikiem! – odpowiedziałem mu – A spróbuj jeszcze raz stuknąć z irytacją ogonem, to Ci go odgryzę! – zagroziłem mu, odchodząc od niego, by po chwili wrócić z jakąś wodą i suchym mięsem, którego zapas był gdzieś tam przechowywany. Położyłem mu te rzeczy przed pyskiem.
- W kagańcu da się jeść. Nie jest to może wygodne, ale przyzwyczajaj się – oznajmiłem mu, odchodząc od niego, by również się czymś pożywić. Od czasu do czasu podnosiłem jednak łeb i zerkałem na swojego niewolnika, upewniając się, że ten niczego nie kombinuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Ta... -Rzuciłem to niego i przewróciłem oczyma. Już widziałem te szkolenia. no cóż na razie zobaczymy co dalej. Może pokuszę się o odgrywanie tego co on chce i w końcu się wyrwać. Spojrzałem na przyniesiony posiłek i lekko uniosłem brew. No cóż... Zjadłem co dostałem i połozyłem łeb na ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Spiorunowałem wzrokiem swojego niewolnika.
- Nie jesteś zbyt rozmowny – fuknąłem na niego – Owszem, dobry niewolnik nie powinien się odzywać niepytany. Ale jednocześnie dobry niewolnik powinien wiedzieć, kiedy należy zabawiać swojego właściciela rozmową. Teraz jest ten drugi czas – oznajmiłem mu, wracając do jedzenia. A gdy skończyłem, ponownie podszedłem do swojego niewolnika. Wziąłem jakąś lianę, którą zawiązałem mu na szyi, robiąc prowizoryczną smycz, po czym… rozwiązałem mu przednie łapy.
- Poćwiczymy wykonywanie rozkazów – oznajmiłem mu, stojąc przed nim i przyciskając smycz przednią łapą do ziemi.
- Wstań! – zażądałem – Siad! – dodałem po dłuższej chwili – Leżeć! – poleciłem trochę później. Czy lew wykonywał rozkazy? Czy musiałem mu bardziej dotkliwie wytłumaczyć, że ma się słuchać?


Ostatnio zmieniony przez Mane dnia Czw Lis 16, 2017 8:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Heh- Rzekłem i zastukałem ogonem o ziemie. Spoglądałem jak ten rozwiązuje mi łapy. Przeciągnąłem się lekko a następnie wyciągnąłem a następnie schowałem pazury.
-Robisz jakieś postępy- Rzekłem siadając i patrząc na niego. Kiedy jednak ten zadał swoje polecenia, zaśmiałem się.
-Za kogo mnie masz? Za szakala czy innego kundla?- Nie miałem zamiaru wykonywać jego poleceń.. a mozę... a podroczę się zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cierń
avatar
Rozwiązałem przednie łapy swojego niewolnika i zawahałem się widząc, jak ten się przeciąga, prezentując swoje pazury. Groził mi? Wywierał na mnie presję?
- Ja robię postępy? – spytałem, podnosząc brwi – Szkoda tylko, że sam ich nie robisz – odpowiedziałem, po czym spiorunowałem go wzrokiem, gdy się zaśmiał i odmówił wykonania polecenia.
- Za kogo? Za mojego niewolnika! Masz wykonywać polecenia! Jak jakiś szakal! Jak jakaś hiena! Czy to jasne?! – warknąłem na niego i nie czekając dłużej skoczyłem w jego stronę, próbując go chwycić kłami za kark i przycisnąć do ziemi. Nie mogłem tolerować takiego sprzeciwiania mi się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
-Jakos bardzo nerwowy jesteś- Powiedziałem obserwując samca- Nerwowy i drażliwy- Poprawiłem się nadal go obserwując. ciekawiło mei co jest tego przyczyną. Może faktycznie miał taki po prostu charakter? Czy sobie z niego kpiłem? Raczej nie. Byłem po prostu ciekawy ale i tka ten pewnie nie powie dlaczego tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cela Manea
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Krwawy Zmierzch :: Pustkowia :: Wąwóz Śmierci :: Lochy-