IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Witamy na Adhri PBF.
Ziemia tej krainy stanowi skarbnicę początku oraz historii.Tutejsze drzewa pamiętają urodzaj jak i gorzkie czasy. Przez długie lata panowało jedno stado, które przez zdradę i chciwość podzieliło się na dwie frakcje, Lwią Ziemię i Złą Ziemię. Mimo iż każde prowadziło osobną politykę przez zawiść narastały konflikty. >>Więcej tu<<

Share | 
 

 Moréna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Samotnik
avatar
Dane Personalne


♦ Imie:
Moréna


♦ Pseudonim:
Brak


♦ Gatunek:
hybryda sepa


♦ Wiek:
7 lat


♦ Stado:
samotnik


♦ Rodzina:
Ojciec: Quon Matka: Ismena (Vult)




Dzieje Postaci


♦ Statystyki:


Siła ●●oooo
Zręczność ●●●●oo
Percepcja ●●●●oo


♦ Słabe Strony:


- Odstaje z wyglądem od normalnych sępów
- Drażliwa
- Agresywna
- Gadatliwa


♦ Mocne Strony:


- Doskonały wzrok
- Latanie
- W przeciwieństwie do pobratymców więcej poluje jak żywi się padliną


♦ Aparycja:


Prawe ślepie złote, lewe rubinowe. Umaszczenie srokate. Brązowe pióra mocno nakrapiane w bieli.
Skóra różowa, szpony żółte, Pióra na głowie czarne, podbrzusze i szyja białe.


♦ Charakter:


Wredota lubiąca złośliwie komentować wszystko. Nie posiada w tym zakresie żadnych hamulców i nie boi się konsekwencji wypowiedzianych słów. Często robi za tłumacza Sigrun, niejednokrotnie przekręcając zdania.


♦ Historia:


Podczas jednej z migracji sęp kasztanowaty poznał się z sępem uszatym. Owocem tej miłości była Moréna łącząc w sobie cechy obu gatunków. Jako iż sępy łączą się w pary na całe życie, była wychowywana przez oboje rodziców. I wszystko byłoby pięknie i kolorowo gdyby nie to, że rodzina Quon'a nie akceptowała tej zakazanej miłości międzygatunkowej. Kroplą, która przelała czarę goryczy była właśnie córka Ismeny i Quon'a.
Sępy nienawidzące odmienności i zabiegające o czystość ich rasy, rzuciły się na szczęśliwą rodzinkę. W wyniku zagorzałej walki, ojciec zginął w obronie zadziobany i rozszarpany na strzępy. Matka została pokiereszowana w powietrznej walce, nie mogąc się więcej utrzymać na nieboskłonie, spadła na ziemię.
Wszystko to rozgrywało się na oczach wówczas półrocznej sępicy. Schowana w gęstym listowiu ani myślała drgnąć. Wstrzymała oddech na chwilę, gdy napastnicy odlecieli nie mogąc znaleźć hybrydy. Mimo iż zniknęli z horyzontu minęło kilka godzin zanim odważyła się ruszyć. Odleciała byleby jak najdalej od tego miejsca, przekonana o tym, że straciła tych których kochała.
Przez swoja inność unikała ptaków podobnych sobie. Nie chciała przechodzić tej katorgi jeszcze raz. Wiecznie sama, zamknięta w sobie i zagubiona. Czas sprawił, że jej serce skamieniało, niewrażliwe na jakiekolwiek emocje i krzywdę. Jej miłość do rodziców przeistoczyła się w nienawiść. Za to, że narodziła się tym kim jest. Odmieńcem odstającym od reszty.
Trafiła do krainy Czterech Stad, tam odnalazła matkę, którą raniła i przez nieszczęśliwy wypadek sprawiła, że została kaleką niezdolną do dalszego lotu. Nie chciała słuchać jej wyjaśnień. Opuściła ową krainę udając się po raz kolejny w podróż. Mimo iż się wyżyła i dała upust swojej głęboko skrywanej złości nie czuła się z tym dobrze. Każdy dzień męczył ją dodatkowo. Po upływie roku ośmieliła się ponownie wrócić do krainy, w której spotkała rodzicielkę. Nie odnalazła jej, za to znalazł ją jeden z jej popleczników. Gepard wyjaśnił, że Vult zginęła, pozostawiając po sobie jedynie maskę, którą przywdziała z trawiącego jej wstydu, że zawiodła jako matka. Moréna dowiedziała się również, że jej matka przewodziła bractwu złożonym z rożnych gatunków zwierząt. Wspomnienia ubodły ją ale nie chciała słuchać tego więcej. Została namawiana na pojawienie się na spotkaniu jednak nie stawiła się tam. Poleciała bardziej na zachód gdzie spotkała niemą lwicę. A przynajmniej tak jej się wydawało dopóki nie usłyszała jej głosu gdy nawet nie poruszała wargami. Młoda wtedy jeszcze szamanka zainteresowała ją na tyle, że postanowiła jej towarzyszyć. To z jej pomocą pozbyła się leku przed innymi ptakami, nabrała więcej pewności siebie i stawiła czoła przeszłości. Sigrun chciała przywołać ducha Vult ale nie udało jej się to. Wiedziona jednak poszlakami danymi przez hybrydę odnaleźli miejsce, w którym na drzewie wisiała drewniana maska, która rzekomo nosiła. Vult była związana z przedmiotem i nie mogła go opuścić. Udało się ujawnić jej ducha, Moréna mogła odbyć spokojną rozmowę wyjaśniając kwestie odnośnie przeszłości. Dowiedziała się, że matka broniąc córki, w wyniku upadku z nieba na ziemię straciła pamięć, która po jakimś czasie stopniowo wracała. Hybryda sępa mogła się jedynie domyślać jakie katusze przechodziła a gdy w końcu odnalazła dziecko ono ja odrzuciło a do tego nieświadomie okaleczyło. Ptak bez skrzydła usycha niczym kwiat bez wody. I choć jej matka była twardą liderką nie podołała temu ciężarowi i specjalnie dała się pożreć drapieżnikowi chcąc skrócić swoje męki. Obie wybaczyły sobie wszystko. Dusza Vult mogła spokojnie odejść z ziemskiego padołu.
Moréna dorastała razem z Sigrun, kształtując sobie charakter i osobowość przez te parę lat.


♦ Ciekawostki:


- Moréna jest hybrydą dwóch największych gatunków sępów
- Jako samica jest większa od samców
- Często towarzyszy Sigrun i przekazuje jej myśli do innych robiąc za tłumacza.
- Czasami dźwiga mieszek na diamenty należący do Sigrun


♦ Ekwipunek:




*Za Ekranem ...


♦ Imie/Pseudonim: UZUPEŁNIJ POLE

♦ Wiek: UZUPEŁNIJ POLE

♦ O mnie : Krótko o sobie, co lubisz, czego nie, może być o życiu, o grach, co ci przyjdzie do głowy..

♦ Mój Azyl:
♦ [url=LINK]DA[/url]
♦ GG -
♦ Skype:


*Pole Nieobowiazkowe

 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samotnik
avatar
akceptacja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Moréna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Organizacja :: Kartoteka :: Zaakceptowane-