IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Witamy na Adhri PBF.
Ziemia tej krainy stanowi skarbnicę początku oraz historii.Tutejsze drzewa pamiętają urodzaj jak i gorzkie czasy. Przez długie lata panowało jedno stado, które przez zdradę i chciwość podzieliło się na dwie frakcje, Lwią Ziemię i Złą Ziemię. Mimo iż każde prowadziło osobną politykę przez zawiść narastały konflikty. >>Więcej tu<<

Share | 
 

 Wyschnięte Koryto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Serce Pustyni
avatar

Stare koryto rzeki, które wyschło pod wpływem wysokich temperatur. Spękana ziemia we wnętrzu koryta jest domem dla owadów, niewielkich gadów i gryzoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wędrowałem już kawał czasu ale byłem chyba bliski terenów pustynnego stada. nocą kierowałem się niebem. W dzień unikałem palącego słońca. Terasz szedłem tutaj tym korytem aby w miarę koło drzew zaznać otuchy i cienia. Stanowczo pustynia to ne jest teren, który jet stworzony dla mnie. Nie wiedziałem jak ale znajdę to stado.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Serce Pustyni
avatar
Seth szedł wraz ze swoją obstawą w kierunku Wyschniętego Koryta Rzeki Horusa. Po niespełna 30 minutach marszu przez piaski pustyni, dotarli na skraj suchej sawanny, przez którą lata temu przepływała rzeka. Ich oczom ukazał się również obiekt niepokoju kilku członków stada Pustynnych, czyli mały lew o niespotykanie krótkich łapach.
Władca Pustynnych nie bagatelizował jednak całej sprawy. Na widoku jest jeden, ale reszta może się przecież ukrywać. Nie chciał jednak atakować w jakikolwiek sposób nieznajomego, gdyż nie leży to w zwyczaju ich stada.
- Panowie, zostańcie tu proszę. Chcę załatwić to dyplomatycznie. Każdy przecież ma prawo wstąpić na nasz teren, jest naszym gościem - powiedział spokojnym głosem do swoich sojuszników, po czym ruszył na przeciw karłowatego.
- Witaj. Jestem Seth, Serce Pustyni, czyli tutejszy władca. Wstąpiłeś na tereny naszego stada, jednakże nie traktuj tego jako próby wypędzenia. Jeśli jesteś spragniony, zapraszamy cię do naszej oazy, w której otrzymasz wszystko, czego ci potrzeba - rzekł do zielonookiego. Starał się zachowywać jak dobry gospodarz i jednocześnie jak władca, który stara się także troszczyć o bezpieczeństwo swoich pobratymców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szedłem ze spokojem ale mimo to starałem się nie utracić czujności. To mogło być dla mnie bardzo zgubne. Zauważyłem jak w moja stronę zbliża się jasny samiec. Zatrzymałem się kiedy ten zbliżył się do mnie. Słysząc jego słowa lekko skłoniłem się.
-Jestem Shan'Ronir, przybywam z dawnej Lwiej Ziemi teraz Zwanej Złotym Brzaskiem- Rzekłem z duma w glosie.
-Przybyłem tutaj aby porozmawiać- No mniej więcej w tej spawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Serce Pustyni
avatar
Seth wysłuchał słów karłowatego lwa ze stoickim spokojem, lecz zatrzymał się przy wzmiance o Lwiej Ziemi. Dawnej Lwiej Ziemi? Nie rozumiał, co mogło się właściwie wydarzyć, że Lwia Ziemia nie jest już określana w ten sposób. No i najważniejsze: czy Shaya o tym wie?
- Shan'ronirze...co masz na myśli mówiąc, że Lwia Ziemia zwana jest teraz...Złotym Brzaskiem? - spytał zainteresowany, gdy ten skończył mówić - Porozmawiać? Rozumiem. W takim wypadku naprawdę, zapraszam cię do naszej głównej...że tak to ujmę, "siedziby" - uśmiechnął się lekko pod nosem. Był niesamowicie ciekawy, co takiego wydarzyło się ostatnim czasem na Lwiej Ziemi, że zmienili nazwę stada i wysłali kogoś do Pustynnych w sprawach dyplomatycznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Wyschnięte Koryto
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Krainy Stad :: Pustynni Bariyah :: Rzeka Horusa-